IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Magii Leczniczej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 30
Skąd : Szkocja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 66
  Liczba postów : 40
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9760-paige-s-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9763-paige-s-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9761-paige-s-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9762-paige-s-henderson#273948




Gracz






PisanieTemat: Klasa Magii Leczniczej   Sro 15 Paź 2014 - 20:02

First topic message reminder :


Klasa Magii Leczniczej
Klasa nie należała do małych. Dobrze oświetlona wyglądała jak każda inna klasa. Zawierała katedrę, za którą siedział nauczyciel oraz tablicę, gdzie mógł notować wszystko to co o czym mówi.
Nie brakowało ławek oraz regałów pełnych książek oraz słoików. Na ścianach wisiały tablice z opisanym całym ciałem człowieka i różnymi urazami jakie czarodziej może doznać. Te magiczne oraz nie magiczne. Były też makiety pokazujące złamane kości. Wręcz mogło się wydawać, że to gabinet do nauki medycyny.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Skąd : USA
Galeony : 113
Dodatkowo : hipnoza
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10959-poczta-nory-blanc




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Czw 18 Maj 2017 - 22:06

Nora Blanc postanowiła urządzić tego dnia dość nietypowe zajęcia. Rzadko kiedy odbywały się lekcje z magii leczniczej, ponieważ mimo wszystko w szkole prężnie działała pielęgniarka, która doskonale radziła sobie ze swoją robotą i uczniowie nie odczuwali aż tak bardzo skutków nieznajomości zaklęć. Nauczycielka chciała im jednak pokazać, że nie zawsze jest tak prosto…
Pani Blanc weszła do sali, w której siedzieli już uczniowie i machnęła różdżką w stronę tablicy, na której pojawiły się pytania.
- Dzień dobry wszystkim. Dziś będziecie mieli przed sobą nietypową lekcję praktyczną, ale zanim do tego dojdziemy, chciałabym, żebyście odpowiedzieli na pytania z tablicy. Maksymalnie 10 minut, czas start – powiedziała na wstępie, po czym przysiadła na biurku i obserwowała klasę, uważając, czy nikt nie ściąga. Nie ułożyła trudnej kartkówki, były to naprawdę podstawy magii leczniczej, toteż nie spodziewała się, że oceny będą gorsze niż Zadowalający.






1. Jak brzmi zaklęcie, które wyłącznie uśmierza ból, lecz nie leczy ran?
2. Jeśli złamiesz duży palec u stopy, jakim zaklęciem naprawisz szkodę?
3. Masz otwartą ranę. Jakim zaklęciem ją opatrzysz?
4. Sparzyłeś się. Jakim zaklęciem ochłodzisz oparzoną skórę?
5. Dostałeś kaflem w twarz i leje Ci się krew z nosa. Jakim zaklęciem opanujesz krwotok?
6. Na eliksirach przeciąłeś/aś palec nożem przy krojeniu składników. Jakim zaklęciem go uleczysz?



Zasady:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
Dodatkowo : Nie żyje
  Liczba postów : 116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pią 19 Maj 2017 - 22:22

Nebbie bardzo zainteresowała się zajęciami z magii leczniczej. Nie pamiętała, by słyszała o takim przedmiocie w Ilvermorny, a nawet jeśli istniał, do niej nigdy nie dotarła o nim informacja. Znała kilka zaklęć, które przydawały się przy lekkich zranieniach, ale mimo wszystko miała bardzo niewielkie pojęcie o tej dziedzinie magii. Nie sądziła, że była to rzecz, którą chciałaby zajmować się w przyszłości, ale postanowiła chociaż spróbować - a nuż złapie bakcyla?
Weszła do klasy i usiadła w ławce. O dziwo była pierwsza i nie wiedziała, czy przyszła do dobrej sali. Przez chwilę wierciła się w miejscu, bardzo zaniepokojona tą sytuacją, ale w momencie, w którym zjawili się inni uczniowie, uspokoiła się. Przynajmniej wiedziała, że trafiła na JAKIEŚ zajęcia. Po jakimś czasie weszła też nauczycielka i kazała im odpowiedzieć na pytania. Nebraska przyjrzała się słowom na tablicy i z zadowoleniem stwierdziła, że zna odpowiedź na aż cztery pytania! Czym prędzej zaczęła pisać:






2. Episkey
3. Ferula
5. Haemorrhagia iturus
6. Vulnus alere
Nebraska Jones, VI, Gryffindor


Oddała kartkę i ponownie zasiadła w ławce, czekając niecierpliwie na początek lekcji.

kostka: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 160
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 821
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sob 20 Maj 2017 - 16:49

Nie byłem mistrzem magii leczniczej, ale zdarzało mi się przychodzić na te zajęcie - mimo że w moim mniemaniu były dość nudne to czułem, że mogą przydać mi się w pracy aurora, która naturalnie wiązała się z dość dużą podatnością na zranienia.
Oczywiście, że się spóźniłem - to było niemalże codziennością w moim przypadku. Gdy wszedłem uczniowie już pisali kartkówkę, więc klepnąłem koło mojej znajomej z drużyny (@Nebraska Jones) i rzuciłem jej krótkie:
- Hej.
Zabrałem się za pisanie kartkówki i chociaż miałem mniej czasu niż reszta klasy to poszło mi całkiem przyzwoicie, zdążyłem odpowiedzieć na cztery pytania.

Cytat :
1. Asinta mulaf
2. Episkey
3. Ferula
4. Fringere

Po oddaniu kartkówki uśmiechnąłem się do Nebraski i cicho szepnąłem:
- Jak leci?
Nie znałem jej aż tak dobrze, ale wydawała się sympatyczna, więc miło byłoby chwilkę dłużej, poza treningiem z nią pogadać.

Kostka: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 609
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 997
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sob 20 Maj 2017 - 17:11

Bridget zjawiła się w klasie i zajęła swoje miejsce w jednej z pustych ławek. Wyciągnęła sobie z torby książkę do zielarstwa i zajęła się czytaniem dopóki w klasie nie pojawiła się profesor Blanc. Bridget darzyła sympatią tę nauczycielkę, chociaż miała z nią niewiele do czynienia. Ostatni raz chyba przy okazji tych nieszczęsnych wozaków, które trzeba było nakarmić, napoić i opatrzyć, ale nawet tego nie była pewna. W każdym razie, gdy Blanc pojawiła się w sali, Bridget szybko spisała z tablicy pytania i zaczęła udzielać na nie odpowiedzi. Nie pamiętała tylko zaklęcia na powstrzymanie krwotoku, więc ostatecznie oddała kartkę z pięcioma odpowiedziami.

kartkówka:
 

W międzyczasie do sali wszedł Lysander, a Bridget nieco speszyła się i zakryła twarz włosami, odwracając głowę i jakoś tak układając się na krześle, by chłopak nie zwrócił na niej większej uwagi. Po ostatnich wydarzeniach nie za bardzo czuła się na siłach, by z nim porozmawiać, lecz wiedziała, że nie obejdzie się bez tego. Może jednak nie dzisiaj...

kostka: 5

______________________


   
   
I know I said that I was doing good and that I'm happy now
I should've known when things are going good thats when I get knocked down

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 119
  Liczba postów : 332
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14368-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14425-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14422-bocarter-hamilton#381876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14420-bocarter-hamilton#381874




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sob 20 Maj 2017 - 19:33

Przybył na lekcję, zajmując swoje zwykłe miejsce w pierwszej ławce. Uniósł brwi, widząc pytania zapisane na tablicy. Była to kartkówka powtórzeniowa z ostatnich zajęć. Wyciągnął więc przybory do pisania i podpisawszy się, zaczął udzielać odpowiedzi na pytania.

1. Episkey
3. Ferula
6. Vulnus alere


Na pozostałe trzy niestety nie znał odpowiedzi, choć głowił się nad nimi przez dłuższą chwilę. Nic jednak nie przychodziło mu do głowy, toteż z westchnieniem rezygnacji oddał kartkę siedzącej za biurkiem profesorce i usiadł z powrotem na krześle w oczekiwaniu na dalszą część lekcji.

KOSTKA: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 25
Skąd : Nowy Jork, USA
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 34
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14557-matthew-raynor?nid=4#386957
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14559-raynor-zglasza-sie#386959
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14558-casius#386958
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14560-matthew-raynor#386960




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Nie 21 Maj 2017 - 12:23

Matthew od dawna cenił zaklęcia lecznicze i potrzebę zdobywania wiedzy z tego zakresu magii. Podczas jego podróży wielokrotnie był poobijany, zraniony, połamany po upadku z wysokości. Życie zmusiło go do nauki podstaw które wspierał eliksirami leczniczymi. Z tego też powodu przyszedł na dzisiejszą lekcję, były one rzadkim zjawiskiem i nie mógłby sobie podarować ich opuszczenia. W sali pojawił się jakieś pięć minut przed rozpoczęciem zajęć, usiadł w jednej ze środkowym ławek i czekał. Nadal czuł się nieco dziwnie w otoczeniu młodszych uczniów i wątpił by to uczucie kiedyś minęło.
Na rozpoczęcie lekcji zaplanowana była mała kartkówka. Pytania były bardzo proste, każda osoba zainteresowana temat chociaż w małym stopniu była w stanie na nie odpowiedzieć. Czyżby była to próba odsiania osób, które nie powinny tutaj być? Raynor wziął do ręki pióro i zaczął pisać na kartce papieru.





1. Asinta mulaf
2. Coite Reparro/Locus
3. Episkey
4. Fringere
5. Haemorrhagia iturus
6. Vulnus alere



Matthew Raynor, VIII Gryffindor


Po napisaniu mężczyzna oddał kartkę i czekał na resztę klasy.

Kostki: 5+1 za kuferek=6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 279
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 949
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Nie 21 Maj 2017 - 17:35

Urządziłam sobie popołudniową drzemkę i gdy się ocknęłam okazało się, że jest już bardzo późno - pędem pobiegłam do klasy, ale i tak pojawiłam się tam dość mocno spóźniona. Szybko usiadłam obok @Bridget Hudson i wyciągnęłam z torby pergamin oraz pióro.
Chociaż pytania wydawały mi się dość proste, to nie miałam czasu specjalnie się nad nimi zastanowić - przyszłam w momencie w którym Blanc już zaczynała zbierać kartkówki dlatego pośpiesznie zerżnęłam trzy pierwsze pytania od Bri i oddałam nauczycielce kartkę.

Kartkówka:
 

Uśmiechnęłam się do siostry, która wyglądała na dość mocno spiętą.
- Wszystko ok? - zapytałam szeptem starając się nie zwracać na nas uwagi nauczycielki. Ostatnio dość rzadko bywałam na jej zajęciach dlatego zdecydowanie nie zamierzałam jej podpadać - nie była wprawdzie szczególnie surową osobą, ale lepiej dmuchać na zimne.

Kostka: 3

______________________

I won't ask
for much this Christmas
I don't even
wish for snow
I'm just gonna keep on waiting
Underneath the mistletoe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 287
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 453
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pon 22 Maj 2017 - 17:56

Przyszedłem do klasy spóźniony. W ostatniej chwili stwierdziłem, że właściwie to mógłbym się tam pojawić. Mimo to, nie bardzo się spieszyłem i spacerowym krokiem przemierzałem szkolne korytarze, a nuż by mi się odwidziało... Dotarłem jednak do klasy . Po wejściu rzuciły mi się w oczy pytania na tablicy. Prawdę mówiąc byłem już jedną nogą z powrotem za drzwiami, kiedy zauważyłem @Lotta Hudson. Może ta lekcja jednak nie będzie taka zła?  Trochę się ociągałem z zajęciem miejsca, ale wzrok Blanc padł na mnie i chyba już nie miałem wyboru.  Usiadłem za starszą Hudson i szybko nabazgrałem odpowiedzi na pytania.
Kartkówka:
 
Nie zdążyłem odpowiedzieć na resztę pytań, bo Blanc zbierała kartkówki. Nie przejąłem się tym. Szybko rozejrzałem się po klasie, a gdy zobaczyłem @Lysander S. Zakrzewski trochę się zdziwiłem. Liczyłem na to, że zostanie zawieszony i nie będę musiał oglądać jego krzywego ryja. Byłem prawie pewien, że i tak mu się dostało.  Albo dostanie, nie wiedziałem czy dyrektor w ogóle już podjął jakieś działania w tej sprawie. Wyrzuciłem jednak tego pacana z głowy i skupiłem swoją uwagę na Lotcie.  Nabazgrałem kilka słów na kawałku pergaminu i rzuciłem nim w dziewczynę. Na skrawku napisałem „Słońce, nie udawaj, że mnie nie widzisz. Wiem, że mój blask Cię oślepił.”
Uśmiechnąłem się lekko i zacząłem udawać, że z uwagą wczytuję się w podręcznik.

KOSTKA: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 279
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 949
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pon 22 Maj 2017 - 19:26

Nie zwróciłam uwagi na Willa wchodzącego do sali - byłam zbyt zajęta zżynaniem od Bridget, dopiero gdy na mojej ławce wylądował kawałek pergaminu obróciłam się by spojrzeć skąd nadleciała kuleczka i zobaczyłam Krukona siedzącego tuż za mną. Obróciłam głowę i z powrotem i uśmiechnęłam się lekko pod nosem, po czym rozwinęłam karteczkę i przeczytałam treść wiadomości z trudem powstrzymując parsknięcie śmiechem. Wiedziałam, że Bridget się na mnie dziwnie gapi, więc szybko zaczęłam udawać, że kartkuję podręcznik, a gdy siostra odwróciła wzrok chwyciłam pergamin i nabazgrałam wiadomość skierowaną do Krukona: "Skarbie, wiem, że myślenie nie jest Twoją mocną stroną, ale skoro Twój blask rzekomo mnie oślepił to raczej logicznym następstwem tego zdarzania jest nie widzenie Ciebie"
- Wingardium Leviosa - szepnęłam wycelowując różdżkę w zwinięty kawałek papieru. Zwitek uniósł się i po chwili wylądował na ławce @William Walker.
Relacja z Willem nauczyła mnie dystansu do świata i sarkazmu - bez tego trudno było obcować z Krukonem. Chociaż moja wiadomość wprost ociekała ironią, to w tym sarkastycznym opakowani znajdowało się mnóstwo czułości.

______________________

I won't ask
for much this Christmas
I don't even
wish for snow
I'm just gonna keep on waiting
Underneath the mistletoe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 268
  Liczba postów : 85
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14531-lucienne-pourbaix?nid=1#385953
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14533-lucienne-sowie-wiadomosci?highlight=lucienne+sowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14532-lucienne-pourbaix?highlight=lucienne+kuferek




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Wto 23 Maj 2017 - 8:40

Magia lecznicza to zdecydowanie coś, co może przydać się kucharzowi - pomyślała Lucy, zasiadając w klasie, lekko przed czasem. Wiedza o tym, jak samemu, bez pomocy i męczenia innych, dać sobie radę z drobnymi skaleczeniami czy urazami, jest kucharzowi wręcz niezbędna. Owszem, Lucy od biedy przyklei sobie plasterek, ale dotychczas z każdym innym skaleczeniem biegła prosto do skrzydła szpitalnego.

Kiedy nauczycielka weszła do klasy, Lucy odruchowo poprawiła się na krześle. Nie chciała swoim zachowanie w żaden sposób zaznaczyć, magia lecznicza jest przez nią lekceważona. Kiedy na tablicy pojawiły się zadania, nie zwlekając, od razu zaczeła pisać:

1.Asinta mulaf
2.
3. Episkey
4. Fringere
5. Haemorrhagia iturus
6. Vulnus alere

Poszło jej wcale dobrze, machnęła się tylko w jednym pytaniu. Oddała kartkówke, pełna zadowolenia i czekała na dalszy rozwój lekcji.

Kostka - 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 713
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 261
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14348-berenice-valerie-cairndow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14361-berka-przygarnie#380345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14362-valerian#380346
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14363-berenice-v-cairndow#380347




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Wto 23 Maj 2017 - 12:53

Szczerze? Nie chciało jej się iść na tą lekcję. Znów będzie musiała słuchać wywodów Nory. Nie zrozumcie jej źle, uwielbiała magię leczniczą, jednak od pewnego czsu martwiła się swoim bratem i nie była w stanie chodzić na zajęccia. Nie mogła ich jednak opuszczać. Rodzice wydziedziczyli by ją za taki numer. Gdy tylko weszła do sali i nauczycielka skończyła mówić zabrała się za swoją pracę.






1. Jak brzmi zaklęcie, które wyłącznie uśmierza ból, lecz nie leczy ran?
Asinta mulaf
2. Jeśli złamiesz duży palec u stopy, jakim zaklęciem naprawisz szkodę?
Locus
3. Masz otwartą ranę. Jakim zaklęciem ją opatrzysz?
Episkey
4. Sparzyłeś się. Jakim zaklęciem ochłodzisz oparzoną skórę?
Fringere
5. Dostałeś kaflem w twarz i leje Ci się krew z nosa. Jakim zaklęciem opanujesz krwotok?
Haemorrhagia iturus
6. Na eliksirach przeciąłeś/aś palec nożem przy krojeniu składników. Jakim zaklęciem go uleczysz?
Vulnus alere

Będąc pewną, że wszystko co napisała jest dobrze oddała kawałek pergaminu profesor siadając z powrotem w swojej ławce.

kostka: 6
kuferek: 11,5 -> + 2
Razem: 8
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 500
  Liczba postów : 753
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14113-calum-isaac-dear#372995
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14140-golum#373559
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14192-calum-isaac-dear#374288
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14139-calum-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sro 24 Maj 2017 - 18:21

Przyszedłem na zajęcia z magii leczniczej, chcąc w końcu móc poćwiczyć co nieco z zaklęć uzdrawiających. Mój problem polegał na tym, że co nieco wiedziałem na ich temat, ale gdy przychodziło do praktyki, kompletnie sobie z nimi nie radziłem. W którymś momencie przestałem nawet próbować, a jak ostatnim razem próbowałem usunąć z szyi malinkę, dziwnym trafem udało mi się ją powiększyć, a nie zmniejszyć - to idealnie obrazuje moje umiejętności z magii leczniczej.
Wszedłem do klasy i zająłem wolne miejsce gdzieś w ostatniej ławce, z uniesioną brwią obserwując poczynania Walkera, który w bardzo szczeniacki sposób próbował zwrócić uwagę Lotty. Ta z kolei siedziała z Bridget, więc zostałem zupełnie sam. Rozejrzałem się jeszcze - nikt, kogo bym kojarzył. Może poza tym mięśniakiem z Gryffindoru, on wyglądał znajomo. Uśmiechnąłem się blado do Berenice i zająłem się pisaniem swojej kartkówki. Tak jak myślałem, formuły zaklęć nie były dla mnie zagadką i odpowiedziałem na pięć z sześciu pytań.

kartówka:
 

Oddałem kartkę i cierpliwie czekałem na dalszą część lekcji. Może będę mógł złamać nos Walkerowi, żeby poćwiczyć Episkey?

kostka:5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1449
  Liczba postów : 856
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sro 24 Maj 2017 - 18:48

To nie był bieg. To nie był nawet sprint. To było przemieszczanie się z prędkością nadświetlną przez szkolne korytarze. Oczywiście - co nie było wielką nowością - Ruth była spóźniona tak jak chyba w życiu nie była, choć od jakiegoś czasu biła się w piersi i co chwila musztrowała samą siebie, żeby pozostawać punktualną. Tak się jednak magicznie złożyło, że miała tysiąc innych zajęć, niż magia lecznicza, czy jakiekolwiek inne zajęcia, stąd do ostatniej chwili ogarniała sobie pomalutku życie, aby w czasie, w którym lekcja definitywnie już się zaczęła przypomnieć sobie o tym, że w ogóle się takowa odbywa.
Wittenberg wleciała do sali zmachana i tylko poprawiła włosy, przy czym wydawało jej się, że pergamin i pióro wyciągnęła w czasie wynoszącym zero sekund, po czym bazgrołami na miarę "powinnam oddać tę kartkówkę chwilę temu" napisała odpowiedzi.
Kartkówka:
 

kostka:5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1322
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Czw 25 Maj 2017 - 0:18

Dawno, bardzo dawno nie była na tych zajęciach. Nawet nie wiedziała już co się na nich robi... Więc po co przyszła na nie? Prawda była taka, że ... Nie wiedziała. Chyba tylko i wyłącznie dlatego iż bardzo się jej nudziło, a w ostnim czasie nei miała nawet do kogo zagadać. Nawet listy do brata przestały ją cieszyć.
Wchodząc do klasy nie spodziewała się tłumów to też takich nie zastała. Rozejrzała się po wszystkich upatrując sobi jedno miejsce obok obcego jej całkowicie gryfona. Nawet było jej to na rękę. Nie chciała siedzieć sama, a poznanie kogoś nowego, nawet jeśli miała być to osoba z czerwonego domu, była jej na rękę. Bez słowa usiadła obok @Matthew Raynor. Nie patrząc na niego wyciągnęła kawałek pergaminu i spojrzała na pytania napisane przez nauczycielkę. Czy ona poważnie pytała o to wszystko? Wzdychając w duchu odpowiedziała jedynie na jedno pytanie, a mianowicie drugie - Episkey. Stawiając kropkę oddała pracę i dopiero wtedy spojrzała na chłopaka obok którego usiadła. Jemu pewnie poszło lepiej niż jej. Tak właśnie skutkuje niechodzenie na zajęcia.
- Odpowiedzenie na wszystkie pytania? Ładnie. - skomentowała jego pracę zanim ten zdążył ją oddać.

kostka: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Skąd : USA
Galeony : 113
Dodatkowo : hipnoza
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10959-poczta-nory-blanc




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Czw 25 Maj 2017 - 0:20

Nora Blanc była całkiem zadowolona z wyników kartkówki, którą kazała napisać uczniom. Okazało się, że grupa, choć kameralna, była całkiem rozumna i co nieco wiedziała na temat magii leczniczej (no, tylko pannie Carstairs się "nie chciało"). Z zadowoleniem oceniła kartkówki i oddała je dosłownie w trzy minuty, po czym od razu przeszła do rzeczy.
- Widzę, że trafiła mi się dobra grupa, posiadająca chociaż trochę wiedzy w temacie. Bardzo mnie to cieszy – zaczęła. – Ta lekcja będzie trochę inna niż wszystkie do tej pory. Dotychczas skupialiście się pewnie na nauce podstawowych zaklęć takich jak Episkey czy Ferula, ale teraz postarajcie sobie wyobrazić sytuację, w której nie ma magii… – powiedziała i zrobiła przerwę, obserwując wyrazy twarzy grupy. Niektórzy nawet wyglądali, jakby wykonywali jakiś wysiłek umysłowy  starali sobie wyobrazić, że są mugolami i nie mogą użyć zaklęcia uzdrawiającego, ale większość po prostu czekała na kontynuację, więc profesor Blanc zaczęła mówić dalej: - Mugole nie mają tak prosto, o czym na pewno wiecie. Kiedy niemagiczny człowiek złamie nogę, musi udać się do szpitala, w którym wykonują mu szereg badań i na koniec wsadzają mu nogę w gips – wiecie, żeby się nie ruszał. A przecież złamanie można załatwić jednym zaklęciem lub łykiem eliksiru, prawda? – Blanc zawsze posiadała głęboki szacunek do medycyny mugolskiej, która wymagała znacznie większego zachodu niż ta czarodziejska. – Tak samo sprawa ma się w przypadku głębokich lub rozległych ran otwartych. Mugole radzą sobie z nimi za pomocą szwów. Krótko mówiąc  - dosłownie zszywają brzegi ran ze sobą za pomocą specjalnej zakrzywionej igły i nici. Brzmi strasznie, prawda? Właśnie tym zajmiemy się dzisiaj. Wiem, możecie być zaskoczeni, ale profesor Hall bardzo poparła mój pomysł przybliżenia wam nieco techniki niemagicznego leczenia.
Po jej słowach w klasie pojawił się skrzat domowy, trzymający w rękach dużą miskę pełną kurzych nóżek. Profesor Blanc bez słowa odebrała miskę i położyła ją na biurku. Z pudełka, które stało na blacie, wyciągnęła zestaw narzędzi mugolskich, które jakimś cudem załatwiła pani Hall.
- Pokrótce: to tutaj to pinceta, służy do podtrzymywania tkanek podczas przebijania igły. Jeśli jesteście praworęczni, pincetę trzymacie w lewej ręce i na odwrót, w taki sam sposób, w jaki trzymalibyście pióro. Te tutaj to kleszczyki, nimi trzymacie igłę – w mugolskim szyciu nie ma możliwości trzymania igły ręką, jako że jest to niehigieniczne i grozi zakażeniem rany. Igłę łapiecie mniej więcej w 2/3 od jej ostrego końca. Daję wam jeszcze nożyczki do obcinania nitki. Nauczę was dziś tylko jednego, najprostszego rodzaju szycia, nazywa się on pojedynczy węzełkowy. Nazwa mówi sama za siebie, zawiązuje się węzełki – mówiła nauczycielka. – Chodźcie tu wszyscy, żeby każdy dobrze widział, jak to ma wyglądać. Nożem nacinacie jakieś miejsce na nóżce, może być płytko, może być głęboko, jak chcecie. A później robicie tak – I zaczęła pokazywać, jak powinno wyglądać wykonane przez nich zadanie.  Po zakończeniu pokazu, każdy z uczestników zajęć dostał własną tacę, nóżkę z nacięciami, igłę z nicią oraz potrzebne przyrządy. Kiedy zajęli się pracą, Nora Blanc przechadzała się między nimi, poprawiała ułożenie narzędzi i pomagała w razie potrzeby.



Każdy, który dostał przynajmniej 3 punkty z kartkówki dostaje punkt dla swojego domu.
kartkówka - oceny:
 

Punkty dla domów przyznaję już teraz, tak samo punkty do kuferków za kartkówkę. Jako że druga część lekcji zakrawa o mugoloznawstwo, punkty będą rozdzielone wedle waszego uznania.
Zasady są proste, rzucacie jedną kostką, a jej wynik określa, jak wasza postać radzi sobie z zadaniem manualnym. Za każde 3 punkty z DA lub 5 punktów z magii leczniczej możecie dodać sobie 1 oczko.
Czas do niedzieli!

kostki:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 119
  Liczba postów : 332
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14368-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14425-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14422-bocarter-hamilton#381876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14420-bocarter-hamilton#381874




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Czw 25 Maj 2017 - 20:50

Nie był zadowolony z otrzymanej oceny, gdyż stać go było na znacznie więcej, toteż żałował, że nie przygotował się lepiej, ale nie spodziewał się, że będzie kartkówka, a miał również inne lekcje do odrobienia. Następnie wysłuchał tego, co nauczycielka miała do powiedzenia na temat zszywania ran. Były to dla niego zupełnie nowe informacje, gdyż nigdy wcześniej nie miał z czymś takim do czynienia i szczerze mówiąc, trudno mu było sobie wyobrazić, aby ranę można było zszyć za pomocą igły i nici. Wydawało mu się to doprawdy absurdalne i aż się wzdrygnął na samą myśl o takim zabiegu, wyobrażając sobie jak paskudne blizny muszą po nim pozostać. Następnie nauczycielka rozdała narzędzia i kazała ćwiczyć wykonywanie szwów. Uniósł brwi, spoglądając ze zdziwieniem na leżące przed nim przedmioty, które widział po raz pierwszy na oczy, po czym wzorem profesorki nawlekł nić na igłę, co zajęło mu chwilę czasu, pamiętając żeby trzymać ją za pomocą kleszczyków. Następnie zajął się robieniem węzełków. Było to banalnie proste, toteż po kilku minutach zakończył pracę. Widząc równe szwy i porządne węzełki, profesor popatrzyła na niego z aprobatą, obdarzając pochwałą, toteż wyprostował się dumnie, rozglądając się pełnym zadowolenia wzrokiem po pozostałych uczniach, ciekawy jak też sobie radzą.

KOSTKA: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 268
  Liczba postów : 85
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14531-lucienne-pourbaix?nid=1#385953
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14533-lucienne-sowie-wiadomosci?highlight=lucienne+sowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14532-lucienne-pourbaix?highlight=lucienne+kuferek




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Czw 25 Maj 2017 - 23:43

Lucy aż zadrżała z niecierpliwości, kiedy będzie mogła spróbować swoich sił. Niejednokrotnie wiązała pieczenie czy inne kawałki mięsa za pomocą sznurków, robiąc coś zupełnie podobnego do tego, co prezentowała nauczycielka. Różnica zawierała się tylko w narzędziach, bo sam ścieg był niemalże identyczny z tym jakim Lu obwiązywała schaby z żurawiną, wędzonymi śliwkami czy inne mięsne delikatesy.

Jako jedna z pierwszych, tuż za blondwłosym Ślizgonem, odebrała swoja kurzą łapkę i tackę z narzędziami. Usiadła w swojej ławce, robiąc niezbyt głębokie nacięcie. Nie widziała sensu w walczeniu ze zbyt szerokimi płatami skóry ,które na pewno by się pojawiły przy mocnym cięciu, ale tymi zbyt wąskimi, ze zbyt płytkiej rany, też nie zamierzała sobie utrudniać życia. Ot, i wyważenie.
Miała mały problem z nawleczeniem nitki na igłę, ale ten jedyny, jak sie okazało kłopot, szybko został zażegnany, i w kilka minut pózniej Lu z dumą patrzyła na równiutką linię węzełków, zdobiących  brzegi nacięcia. Ułożywszy narzedzia w porządku, usiadła wyprostowana na krześe, spodziewając się,  jej zdaniem należnej pochwały.

Kostka - 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 160
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 821
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pią 26 Maj 2017 - 13:23

Zacząłem się zastanawiać czy moja obecność tutaj nie była błędem. Wprawdzie w kwestii mugoloznawstwa byłem dość mocno obeznany, to niekoniecznie miałem ochotę na obcowanie z medycyną niemagów, pojawiłem się na zajęciach tylko dlatego, że liczyłem, że nauczę się kilku przydatnych zaklęć - widocznie nic z tego. Było za późno, żeby się wycofać, więc westchnąłem i zacząłem robić to co kazała nam nauczycielka.
Zadanie sprawiło mi tyle trudności, że przestałem rozmawiać z Nebbie - musiałem się skupić na pracy. Naciąłem nóżkę i zacząłem wykonywać ruchy pincetą i igłą, tak jak kazała mi profesor Blanc, szło mi jednak tak tragicznie, że już po chwili straciłem wszelki chęci do pracy i wykonałem zadanie dość byle jak. Po wszystkim nóżka wyglądała jeszcze gorzej niż przed podjęciem pracy, ale jakoś się tym nie przejąłem. Prychnąłem cicho i łobuzersko uśmiechnąłem się do Nebraski.

Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 25
Skąd : Nowy Jork, USA
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 34
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14557-matthew-raynor?nid=4#386957
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14559-raynor-zglasza-sie#386959
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14558-casius#386958
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14560-matthew-raynor#386960




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pią 26 Maj 2017 - 14:36

Jeszcze zanim skończyli pisać do Raynora dosiadła się jakaś dziewczyna. Uniósł brwi i popatrzył się na nią przelotnie po czym wrócił do pisania. Nie spodziewał się takiego zachowania po uczniach tym bardziej, że w sali było wciąż wiele wolnych ławek. Podczas oddawania pracy ta sama dziewczyna skomplementowała wiedzę Matthewa. To jeszcze bardziej wytrąciło mężczyznę z równowagi i nie wiedział co ma na to odpowiedzieć. Kiedy ponownie usiedli w ławce obdarzył ślizgonkę nieco dłuższym spojrzeniem i nieznacznie pokręcił przecząco głową.
-Jesteś ślizgonem a nie ściągnęłaś ode mnie? Dziwni z Was ludzie, nie jestem w stanie pojąc co Wy myślicie. Nie był to zbyt wymyśli komentarz ani taki który mógł wyrażać sympatię. Z drugiej strony Matthew nie przepadał za podstępnymi ludźmi a takich było pełno z slitherinie stąd jego postawa. Mężczyzna skierował głowę na nauczycielkę i wysłuchał kolejnego zadania. Po otrzymaniu narzędzi chirurgicznych i "pacjenta" rozciął nóżkę dosyć głęboko i rozpoczął operację. W swoim życiu był wiele razy zmuszany do niemagicznego łatania swoich ran więc i tym razem wszystko poszło sprawnie i płynnie. Zcisnął szwy, zawiązał na końcu pętelkę i odłożył narzędzia na tacę. Otrzymał pochwałę od Blanc podczas jej obchodu, uśmiechnął się w podzięce do kobiety i zaczął obserwować poczynania swojej ślizgońskiej towarzyszki. Pomimo swoich wcześniejszych słów był gotowy jej pomóc gdyby z prac manualnych okazała się tak kiepska jak z wiedzy.

Kostki:5+1(kuferek)=6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 287
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 453
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pią 26 Maj 2017 - 14:48

Zmarszczyłem brwi na odpowiedź Lotty, nie do końca o to mi chodziło, ale musiałem przyznać, że jej słowy były dość błyskotliwe. Chwyciłem kawałek pergaminu i nabazgrałem: A myślałem, że wyczuwasz mnie sercem...
Gdy Blanc zaczęła mówić o drugim zadaniu byłem nie zbyt zadowolony. W mojej przyszłej pracy nie będę wcale szył tkanek mugolskimi sposobami. Przyszedłem tutaj żeby nauczyć się przydatnych zaklęć. Nie rozumiałem tej całej fascynacji światem niemagicznym. Nic nie miałem do mugoli i okej, może i byli całkiem niezwykli, ale uważałem, że to co mamy my, czarodzieje, jest dużo lepsze. Gdy nauczycielka kazała nam podjeść, wcisnąłem po drodze świstek pergaminu w dłoń @Lotta Hudson i zarzuciłem jej rękę na ramiona, gdy patrzyliśmy na poczynania Blanc. Nie byłem zbytnio przekonany o tym czy dobrze sobie poradzę z tym zadaniem. Nie byłem uzdolniony manualnie, dajmy spokój, w ogóle mnie to nie kręciło. Wróciłem do ławki i zacząłem zszywać kurzą nóżkę. Nie szło mi jednak aż tak źle jak się spodziewałem. Było całkiem całkiem, ale nie nazwałbym tego perfekcyjnym wykonaniem. Jednakże szwy się trzymały i mimo, że nie wyglądało to jakiś pięknie byłem zadowolony z wykonanej pracy.

KOSTKA: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 279
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 949
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pią 26 Maj 2017 - 17:59

Wpatrując się w wykonywane przez nauczycielkę czynności podeszłam bliżej. W międzyczasie podszedł do mnie Will, który podał mi kartkę ze swoją odpowiedzią i położył dłoń na ramieniu. Rozwinęłam zwitek papieru i odczytałam wiadomość, która wprost zbiła mnie z nóg - z trudem powstrzymałam śmiech i szepnęłam chłopakowi do ucha:
- Dobra, wygrałeś, nie mam na to żadnej dobrej riposty.
Przytuliłam się do chłopaka z uwagą słuchając co nauczycielka ma nam do powiedzenia. Obserwowałam każdy ruch kobiety licząc, że w ten sposób uda mi się uratować przed totalną kompromitacją. Po instruktażu zostawiłam Willa i wróciłam na swoje miejsce.
Zadanie wydawało mi się piekielnie trudne, totalnie nie wiedziałam jak się za to zabrać, więc po prostu zaczęłam odtwarzać w pamięci poszczególne ruchy profesor Blanc. Chociaż nie do końca widziałam sens w wykonywanych przeze mnie czynnościach to poszło mi dobrze - profesor Blanc podeszła do mnie i pochwaliła moją pracę. Faktycznie - wykonane przeze mnie szwy były bardzo równe, a węzełki wyszły niemalże idealnie. Wyszczerzyłam się lekko do nauczycielki, chociaż w moim mniemaniu tak dobry wynik był skutkiem mojego szczęścia, a nie jakichś umiejętności manualnych.

Kostka: 6

______________________

I won't ask
for much this Christmas
I don't even
wish for snow
I'm just gonna keep on waiting
Underneath the mistletoe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 500
  Liczba postów : 753
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14113-calum-isaac-dear#372995
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14140-golum#373559
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14192-calum-isaac-dear#374288
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14139-calum-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sob 27 Maj 2017 - 13:59

Myślałem, że się zrzygam, jak zobaczyłem Walkera obejmującego ramieniem Lottę. Głupi fagas. Stanąłem gdzieś z boku i uważnie przyglądałem się temu, co robiła nauczycielka, ale nie będzie to kłamstwo, jak powiem, że nie zapamiętałem z tego zupełnie nic. Kiedy wróciłem do swojej ławki z tacką i wszystkimi potrzebnymi rzeczami, pierwsze co zrobiłem to rozejrzałem się po sali w poszukiwaniu dobrej duszyczki do pomocy. Co ja miałem tam zrobić? Złapałem niepewnie przyrządy w ręce i prawie ukłułem się tą zakrzywioną igłą. Trzęsącymi się dłońmi zacząłem nakłuwać nóżkę, ale nie wychodziło z tego nic dobrego. Moja praca była totalną porażką, a ja poczułem, że zawiodłem sam siebie. Nie żeby szczególnie zależało mi na umiejętności zakładania... tego czegoś mugolskiego, ale po prostu nie sądziłem, że mam aż tak kiepskie zdolności manualne. Będę musiał nad tym popracować, bo akurat umiejętności pracy ręcznej mogą mi się kiedyś przydać. Uśmiechnąłem się przepraszająco do Blanc, która z politowaniem zerknęła na moją zmasakrowaną nóżkę.

kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 609
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 997
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sob 27 Maj 2017 - 14:35

Bridget z zaciekawieniem słuchała wykładu profesor Blanc i z wielkim zainteresowaniem obserwowała jej pracę. Jej ojciec pracował w Mungu i niekiedy opowiadał im o cięższych przypadkach albo o tym, co się robi w jakichś szczególnych sytuacjach, ale nigdy nie słyszała o procedurze zszywania skóry igłą i nicią! Mugolskie techniki leczenia ran tak mocno ją zszokowały, że wprost nie mogła powstrzymać swojej ekscytacji. Zabrała się za swoje zadanie z uśmiechem na ustach, ale szybko okazało się, że nie było to takie proste. Blanc wydawała się robić to wszystko od niechcenia, a Bridget odnajdywała trudność nawet w samym sposobie trzymania narzędzi. Po chwili zaczęło ją szczypać w nadgarstku lewej ręki, ponieważ wykonywała ruchy, których nigdy wcześniej nie robiła tą ręką. Zmachała się okropnie, a ostateczny efekt nie był idealny. Nie poległa zupełnie, bo udało jej się zawiązać kilka węzełków, które nie wyglądały tak źle. Zerknęła obok na pracę Lotty... I mowę jej odjęło? Jak to możliwe, że jej siostra była dobra ZE WSZYSTKIEGO? Szło jej lepiej na runach, na opiece, na opcm, a teraz nawet na magii leczniczej? Przecież ona się tym nawet nie interesowała! Bridget przełknęła to uczucie goryczy i uśmiechnęła się do niej, chwaląc jej pracę.
- Super Ci to wyszło, wyglądają znacznie lepiej niż moje.
No przecież to nie wina Lotty, prawda?

kostka: 4

______________________


   
   
I know I said that I was doing good and that I'm happy now
I should've known when things are going good thats when I get knocked down

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
Dodatkowo : Nie żyje
  Liczba postów : 116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sob 27 Maj 2017 - 15:22

Nebraska nie do końca oczekiwała takiego przebiegu lekcji. Bardzo chętnie rozkwasiłaby komuś nos, żeby go potem składać, ale prawdopodobnie był to zbyt drastyczny scenariusz na lekcję dla uczniów, toteż profesor Blanc postanowiła opowiedzieć im co nieco o mugolskich sposobach leczenia ran. Nebraska wiedziała o szwach już długo wcześniej, babcia jej opowiadała co nieco, więc nie była zaskoczona tym, co mówiła im nauczycielka. Zainteresowała się natomiast procedurą ich zakładania i była bardzo chętna do spróbowania swoich sił.
Faktyczne zadanie poszło jej zdecydowanie lepiej niż sądziła. Miała sprawne palce chociażby przez wzgląd gry na gitarze, toteż manipulowanie urządzeniami nie sprawiło jej większych problemów. Szwy były równe, węzełki dobrze zawiązane i cała jej nóżka wyglądała, jakby zszywał ją profesjonalista. Profesor Blanc pochwaliła jej pracę, a Nebbie poczuła się dumna z samej siebie. W końcu coś jej się udało!

kostki: 6 (+ jakieś bonusy, ale to już nieważne).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1449
  Liczba postów : 856
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Nie 28 Maj 2017 - 20:47

Lekcja okazała się być całkiem zaskakująca, zważywszy na fakt, że Ruth będąc małą dziewczynką naprawdę śmiała się z mugolskich szwów. Cóż, dla niej były niczym więcej niż mizerną próbą, do tego okrutnie czasochłonną, ratowania cudzych ran, ale miała też świadomość, że musieli sobie jakoś radzić i właściwie to chętnie przystała na opcję nauczenia się zaszywania kurom nóżek.
Odebrała od nauczycielki wszystkie potrzebne rzeczy i rzeczoną kurzą łapkę i zabrała się od razu do pracy. Początkowo kompletnie nie wiedziała, co powinna robić i przeszło jej przez myśl, że jest fatalną uzdrowicielką nie tylko czarodziejską, ale także mugolską, jednak kiedy zebrała się na odwagę i dzielnie przecięła tkankę szycie poszło jej nad wyraz dobrze. Aż sama się sobie dziwiła, że można w tak rozsądny, a przede wszystkim bezpieczny sposób zaszyć ranę i zrobiło jej się trochę głupio, że kiedyś ów sposób zwyczajnie wyśmiewała. Skończyła swoją pracę właściwie całkiem szybko, choć zanim ją oddała obejrzała swojego martwego pomocnika kilka razy, przyglądając z zaciekawieniem szwowi, który uskuteczniła samodzielnie. No, no, kto by pomyślał, że Ruth obdarzy taką przychylnością cokolwiek innego, co wymyślili mugole poza technologiami informatycznymi i elektronicznymi.
Pochwała od profesor sprawiła jej także przyjemność większą niż pochwała od samego Ramireza. Miło było dowiedzieć się, że jest w czymś dobra prócz miotania jak oszalała różdżką, choć całkiem możliwe było, że to po prostu szczęście początkującego, czyż nie?

kostka:6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   

Powrót do góry Go down
 

Klasa Magii Leczniczej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Next

 Similar topics

-
» Klasa Magii Leczniczej
» Klasa Historii Magii
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
pierwsze pietro
-