IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Magii Leczniczej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Szkocja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 66
  Liczba postów : 40
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9760-paige-s-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9763-paige-s-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9761-paige-s-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9762-paige-s-henderson#273948




Gracz






PisanieTemat: Klasa Magii Leczniczej   Sro Paź 15 2014, 20:02

First topic message reminder :


Klasa Magii Leczniczej
Klasa nie należała do małych. Dobrze oświetlona wyglądała jak każda inna klasa. Zawierała katedrę, za którą siedział nauczyciel oraz tablicę, gdzie mógł notować wszystko to co o czym mówi.
Nie brakowało ławek oraz regałów pełnych książek oraz słoików. Na ścianach wisiały tablice z opisanym całym ciałem człowieka i różnymi urazami jakie czarodziej może doznać. Te magiczne oraz nie magiczne. Były też makiety pokazujące złamane kości. Wręcz mogło się wydawać, że to gabinet do nauki medycyny.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Czw Paź 29 2015, 19:10

Tego się nie spodziewał. Rience siedział sobie spokojnie, oczekując na szczegółową relację Shenae na jego pytanie, kiedy to… jakaś dziewczyna prawie zabiła się przy jego ławce. Zachwiała się raczej śmiesznie, kiedy noga (lub buty) odmówiły jej posłuszeństwa. Naturalnie podążył za nią spojrzeniem, zachowując przy tym całkiem udaną powagę, mimo że to było dość zabawne. Lekki uśmiech wpełzł mu na twarz, a sam Hargreaves raczej zapatrzył się gdzieś w przestrzeń, dopóki czyjeś natarczywe spojrzenie nie sprawiło, że poczuł dyskomfort. Zmarszczył nieznacznie brwi i faktycznie, rozejrzał się w poszukiwaniu źródła tego dziwacznego uczucia i proszę - dziewczyna w kowbojkach. Może nawet odezwałby się do niej sam, gdyby nie ten… komentarz. Nie potrafiąc się powtrzymać, zachichotał cicho, ukrywając przez chwilę twarz za dłonią.
- Dzięki - odpowiedział, chyba nie wiedząc jak inaczej mógłby zareagować na tak bezpośrednie wyznanie, ale nie było już czasu na ripostowanie tego w jakiś sensowny sposób. Rience, wciąż dziwnie wytrącony z równowagi, niespecjalnie przyłożył się do testu, wypełniając go niedbale i na szybko. Zresztą, zaklęcia uzdrawiające to zdecydowanie nie jego konik. Potem przyszło mu się dowiedzieć jak nazywa się ta bezpośrednia dziewczyna, a kiedy odbierała od niego wypracowanie, nie potrafił się powstrzymać.
- Czemu nie sprawdzisz czy faktycznie była taka dobra i się nie przysiądziesz? - zwrócił się do @Winnie Hensley bez zastanowienia, uśmiechając się przy tym nieco prowokacyjnie. Och tak, dobry sposób na zagadanie. Szkoda, że na razie sprawdzał się tylko w przypadku Shenae, ale może czeka go niespodzianka? Ostatnimi czasy, blondyn trzymał się trochę na uboczu i dobrze byłoby zadbać o poszerzenie grona znajomych, nawet jeśli miały się w nim znaleźć wywracające się na jego widok, młodsze uczennice z Salem.
Ćwiczenia poszły mu… średnio. Największy problem miał chyba z wymową, dlatego kiedy wreszcie udało mu się zadowolić Norę, odetchnął z ulgą. Ile razy można powtarzać tak proste zaklęcie? Zajęcia chwilowo osłodziło mu powodzenie z ćwiczeniem na ruchy różdżką, ale dość szybko okazało się, że nadal przeszkadza mu ta fatalna wymowa. Fantom prawie się udusił zanim pielęgniarka postanowiła się nad nim zlitować. Nie ma to jak dać dobry popis umiejętności, prawda Rience?

Mini test: 2
Wymowa: 3, 5, 4
Gest: 2
Ćwiczenie: 1, 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Lima, Peru
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3052
  Liczba postów : 1065
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10538-enzo-corrado-halvorsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10540-klusownik-prosto-z-peru
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10539-peruwianska-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10541-enzo-halvorsen




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Czw Paź 29 2015, 19:32

Koszmar z Hechiceros powraca. Nora Blanc oficjalnie została uznana za sadystkę, lubującą się w molestowaniu uczniów… sprawdzianami wiedzy. Enzo nienawidził tej formy kontrolowania wiedzy i miał szczerą ochotę na rzucenie monologiem na ten temat w swojej pracy i tylko, najprawdopodobniej rzucone mu spode łba, spojrzenie Shenae odwiodło go od tego zamiaru. Skrzywił się malowniczo, biorąc do łapki pióro i popuścił wodze fantazji. Nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, że tak dużo pamięta o anapneo, więc koniec czasu nastał niespodziewanie i zdecydowanie zbyt wcześnie. Enzo oddał zapisany pergamin jakiejś przyjezdnej, trochę oszołomiony swoim nagłym olśnieniem. Całe szczęście, że praktyka poszła mu tak jak zwykle, bo w przeciwnym wypadku może autorka tego posta zaczęłaby się o niego martwić. W każdym razie… Okazało się, że Hiszpan, mający wyraźny akcent, bardzo dobrze poradził sobie z wymową, a trochę skopał ruchy różdżką. Szybko się niecierpliwił, więc po pierwszej nieudanej próbie, ręka tak zaczęła mu się trząść, że nie można było spodziewać się spektakularnych efektów. Okazało się, że fantomy też za nim nie przepadały. Wystarczyło jedno zaklęcie, aby zamiast cudownego wyleczenia, Enzo sprowadził na niego wymioty. Och, świetnie. Chociaż przestał się krztusić!

Mini test: 6
Wymowa: 1
Gest: 1
Ćwiczenie: 1, 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Rieux, Francja
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 274
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10867-elizabeth-benoit#297693
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11294-somebody-someone-anybody-anyone#304234
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10875-elizabeth-benoit
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10876-elizabeth-benoit




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Czw Paź 29 2015, 21:11

Zajęcia zaczęły się od mini testu. Wspaniale, jeśli chodziło o test, poszedł jej dobrze. Jak na jej wyczucie, przecież leczenie nie może być aż tak trudne, prawda? Napisała wszystko i czekała na następne, zadania. Była gotowa na wszystko i miała przeczucie że wszystko pójdzie dobrze. Wymowa zaklęcia, nigdy nie szło jej to dobrze. Ten francuski akcent, może i był słodki. Ale strasznie jej przeszkadzał przy wymowie zaklęć. Więc, nie można się dziwić że i tym razem jej nie poszło, a nauczycielka chodziła i kręciła głową. Przecież to nie jej wina, on się starała ! Ale i tak nie wyszło. Teraz przyszła kolej na Gest, czy to jakieś fatum czy coś ?! Pierw wymowa zaklęcia, a teraz ręka zaczęła jej się trząść jak alkoholikowi ! To nie jest normalne. Wszystko idzie po prostu źle, tak nie miało być, czuje że przynosi hańbę swojemu domowi. Przynajmniej nauczycielka, zachęcała ją do prób i posłała jej uśmiech. Ćwiczenia, znów nie było idealnie, a nawet dobrze. Ruchy nadgarstka, na pewno nie były dobre, tylko ta pieprzona wymowa ! Znów pokręciła zaklęcie, znów różdżka jej nie słucha. Skwasiła minę i spróbowała znów. Rzuciła znów zaklęcie, a jej fantom wyglądał jeszcze gorzej, gdyby to był człowiek, pewnie by go zabiła. Nie miała czasu myśleć co źle zrobiła, rzuciła zaklęcie jeszcze raz. Poległa, nie podołała zadaniu, wyglądał coraz gorzej. Skrzywiła się, ale z pomocą Nory sobie poradziła... Choć niebyła dumna z tego wszystkiego, poległa na całej linii...


Mini test: 5
Wymowa: 2, 3
Gest: 3
Ćwiczenie: 2, 1, 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Texas
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Czw Paź 29 2015, 22:22


Uśmiecha się głupawo, kiedy chłopak chichocze. Chce mu jeszcze coś odpowiedzieć, ale zaczyna mówić nauczycielka. Winona z niechęcią odwraca się w jej stronę i mozolnie wyciąga pergamin wraz z wściekle czerwonym piórem. Wiele razu jej matka używała tego zaklęcia na ich ranczu, więc samą teorię zna doskonale. Szybko uzupełnia cały test, zadowolona z siebie. Winnie Hensley, mistrz magii leczniczej. Uśmiecha się do pani profesor jak rasowa pupilka. Wstaje z krzesła, tym razem bez zbędnych przewrotek po drodze. Luzacko przechadza się po sali, zabierając pergaminy spod piór uczniów. Unosi do góry kąciki ust, kiedy odbiera test wila i śmieje się na jego słowa, ukrywając lekkie zażenowanie.
- Sprawdzę z przyjemnością – odpowiada pewnie, mruga do niego i na dodatek z gracją odpiera jego dość lichy test. Młodsza, wywracająca się studentka z Salem! Pf! Oczywiście faktycznie nią była, ale gdyby to usłyszała byłaby bardzo poruszona. Winona czuła się prawdziwą Królową Teksasu w swoim amerykańskim kręgu! Poza tym Winnnie odmierzająca często wartość osoby, ilością galeonów w kieszeni, zazwyczaj miała siebie za odrobinę lepszą. Próżna z niej czasem była istota.
Przysiada się do Rience’a i wyjmuje różdżkę. Najwyraźniej jej amerykański akcent ładnie współgra z wymową zaklęcia i idzie jej to wyśmienicie.
- Masz w sobie krew wili, co? – zagaduje do towarzysza Hensley. – Znam tylko głównie dziewczyny pół-wile, dlatego nieprzyzwoicie obśliniłam się na twój widok, wybacz – mówi bardzo bezpośrednio, machając różdżką w stronę fantoma, który nic sobie nie robił z jej czarowania. Jej towarzyszowi też nie idzie zbyt dobrze zaklęcie. – Nie powinieneś być w tym dobry? – pyta dalej, machając bezużytecznie różdżką, bo pomimo perfekcyjnej wymowy, nie zwraca przesadnej uwagi na to jaki powinien być gest. – W sensie, niebieskie mundurki chyba lubią się uczyć – tłumaczy mu swój punkt widzenia, osoby która po swojemu rozumie całą osobliwość domów. A tym bardziej nie pamięta ich szalonych nazw. W międzyczasie w końcu jej pacjent przestaje się krztusić i zadowolona Winona błyska ząbkami w stronę Hargreavesa.

Mini test: 6
Wymowa: 4
Gest: 1
Ćwiczenie: 5,2,5, 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Salem, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 30
  Liczba postów : 23
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11797-isabelle-fitzpatrick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11800-moj-dementor-was-zje#316729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11801-krucze-listy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11803-isabelle-fitzpatrick#316736




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pią Paź 30 2015, 18:15

Kolejny ponury dzień w zamku zwanym Hogwart. Isabelle wyglądając przez okno liczyła gromadzące się chmury na niebie. Deszcz. Smutny deszcz. Nie była tym zaskoczona. Na jej twarzy malowała się melancholia ze szczyptą opanowania. Miała nadzieje, że dzisiejsze lekcje będą krótkie i nie nużące, co było mało prawdopodobne. Spojrzała na plan zajęć, na którym pierwsze miejsce zajmowało uzdrawianie. Westchnęła ciężko, jakby na jej barkach spoczywały losy całego świata. Spakowała zeszyty do brązowej torby i po cichutku wyszła z dormitorium. W drodze na pierwsze piętro, zahaczyła jeszcze o Wielką Salę, aby coś przekąsić przez co w ostatnim momencie weszła do klasy - spóźniona. Nie przywitała się z nauczycielką, jak to robili inni, ani nawet nie przeprosiła. Po prostu wślizgnęła się do sali. Zajęła swoje miejsce, najdalej od rówieśników i wyjęła potrzebne rzeczy. Była jak duch. Większość osób nie zwracało na nią uwagi.
Kiedy Nora Blanc zaczęła pisać na tablicy słowo, znane niektórym lub większości osób - Isabelle mieściła się w grupie tych pierwszych. Właściwie bardziej kojarzyła to zaklęcie niż używała w praktyce. Wyjęła pergamin i pióro, zgodnie z poleceniami pielęgniarki. Trzeba było napisać, jak to określiła pani Nora "mały teścik". Powiedzmy sobie szczerze panna Fitzpatrick orłem z uzdrawiania nie była, więc ocena Zadowalający ją zaskoczyła. Nawet nie była przygotowana do tej lekcji... Ostatnio mało spała przez koszmary, które nękały ją niemalże każdej nocy. Kiedy przyszła część praktyczna, Bella nie przykładała się zbytnio. Zwłaszcza do wymowy zaklęcia. Ciągle myliła jakieś literki, albo źle akcentowała. No i doigrała się. Pani Blanc zaczęła jej się bacznie przyglądać. Kręcąc delikatnie głową na boki, dawała znać, że nie jest zadowolona z braku postępów Isabelle. Kolejne próby wypowiedzenia wyraźnie zaklęcia kończyły się właściwie na niczym. Może dlatego, że Bella się nie wyspała? Całkiem możliwe. W końcu słowo Anapneo zostało wypowiedziane niemal perfekcyjnie. Udało się! Przyszedł czas na ruch różdżką. Machnięcie mało dokładne. Trzęsła jej się ręka... to pewnie z niewyspania. No cóż...
- Anapneo.- Szepnęła, ale nic się nie stało. Pacjent nadal leżał w męczarniach czekając na jej pomoc. Powiedziała jeszcze raz, lecz tym razem głośniej, mocniej ściskając różdżkę w dłoniach. Szału nie było, jednak zaklęcie podziałało. Trzeba najwidoczniej będzie trochę więcej poćwiczyć.

Mini test: 4
Wymowa: 2,5,4
Gest: 3
Ćwiczenie: 5,3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Tama-shi, Japonia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 386
  Liczba postów : 180
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7839-aiko-odagiri
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7841-ikusia-i-jej-relacyjki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7843-namako#218426
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7842-aiko-odagiri




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sob Paź 31 2015, 18:56

Aiko kiwała energicznie głową na słowa Setha. Czuła się, jakby zaraz z tego podekscytowania miała dostać ataku padaczki połączonego z ADHD. A niby cały ten buddyzm itp. jest taki uspokajający. No pięknie.
Już miała odpowiedzieć Sethowi, kiedy do klasy weszła nauczycielka i zaczęła coś tam mówić, tłumaczyć, ogólnie wykonywać swoje obowiązki. Ika była na wpół zainteresowana, raczej z ciekawości niż poczucia obowiązku.
Trzeba przyznać, że słysząc o mini teście była naprawdę zaskoczona. No super, pierwsza lekcja w tym roku, a ona już zaliczy... Powyżej Oczekiwań? Okej, może jednak karma naprawdę działa? Japonka nie miała pojęcia, jakim cudem tak dobrze jej poszło. Przy wymowie jednak nie było tak wspaniale. Miała trochę problemów, więc po paru porażkach postanowiła pójść do nauczycielki po pomoc. A potem to już poszło z górki. Machała różdżką jak cholerny dyrygent - NAILED IT. Co prawda przy ćwiczeniach jej wygibasy niewiele dawały na początku, ale cóż z tego, skoro potem poszło jej wręcz śpiewająco?

Mini test: 5
Wymowa: 6
Gest: 6
Ćwiczenie: 2 -> 2 -> 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Oxford
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1107
  Liczba postów : 231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11544-seth-azriel-xenos-quinn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11569-przyjacielski-dla-wszystkich
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11570-sowka-setha
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11571-seth-quinn




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Nie Lis 01 2015, 13:03

Tak się wkręcił w rozmowę z Aiko, że gdy szkolna Pielęgniarka zaczęła mówić o szczegółach zadania w ogóle nie mógł skupić się na jej słowach. Po prostu w pewnej chwili został wyrwany ze swojego słowotoku przez jej głos i w rezultacie jego mózg nie za dobrze zarejestrował to co się w tej chwili dzieje. Zauważył tylko napisane na tablicy zaklęcie Anapneo i pospiesznie zanotował je na swoim pergaminie. Zastanowił się przez chwilę i napisał wszystko co wiedział, czyli to, że należy do zaklęć leczniczych. Nawet nie myślał o ściąganiu od Aiko, siedział tylko bezsensownie gapiąc się na swoją kartkę. W końcu jedna z dziewcząt z Salem zabrała jego notatkę o ile można to było tak nazwać. Ćwiczenie wymowy również nie szło mu najlepiej, nie mógł trafić w akcent i w końcu trochę zdenerwowany na samego siebie poprosił Profesorkę o pomoc. Uważnie słuchał gdy radziła mu jak powinien wypowiedzieć zaklęcie i tłumaczyła co robił źle. I w końcu udało mu się poprawnie wypowiedzieć formułkę, dzięki czemu zaliczył pierwsze zadanie. Kolejny do wyćwiczenia był gest jaki należało wykonać przy rzucaniu zaklęcia i ten punkt poszedł Sethowi bardzo dobrze. Odwzajemnił uśmiech Pielęgniarki gdy zauważył że pokazała mu uniesiony do góry kciuk. I w końcu nadeszła część, której najbardziej się obawiał, ze swoją znikomą wiedzą - miał uratować fantoma. Ale jak? Spróbował się skupić i rzucił zaklęcie, jednak stan fantoma tylko się pogorszył, co dosyć go zmartwiło. Wyglądał coraz gorzej, a Quinn nie miał najmniejszego pojęcia co mógłby w takiej sytuacji zrobić. Zawołał Nauczycielkę i z jej pomocą ponownie rzucił zaklęcie, tym razem udało się uratować fantoma.
- Na Merlina... - westchnął gdy było już po wszystkim. - Nie przypuszczałem że to będzie takie trudne...
Zerknął na towarzyszkę z ławki, której wszystko poszło idealnie i w sumie zazdrościł jej trochę tego, że mimo roku przerwy ciągle była świetna w nauce.

Mini test: 1
Wymowa: 6
Gest: 2
Ćwiczenie: 1, 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1477
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Nie Lis 01 2015, 19:00

Mini test: 5
Wymowa: 6
Gest: 1
Ćwiczenie: 6

Katherine pojawiła się na zajęciach praktycznie punktualnie. Nie, żeby lubiła jakoś magię leczniczą ale po prostu uważała, że może jej się to później przydać. Włosy dziś były proste niczym druty, po prostu dziś miała ochotę na odrobinę zmian swojego stylu, związała też włosy w koński ogon. Na zajęciach usłyszała, że będą się uczyć zaklęcia magicznego "Anapneo" . Na początek był jakiś test. Wyciągnęła więc swoje pióro i pergamin i zabrała się za pisanie tego całego mini testu. Wiedziała co pisać, a słowa praktycznie same pojawiały jej się w głowie, więc od razu przelewała je na papier. Zapisała praktycznie 3/4 strony pergaminu, wiedząc, że ocena wyszła jej wyższa niż zadowalająca.
Kolejnym etapem zajęć były ćwiczenia. Tutaj już nie szło jej tak dobrze. Zaklęcia Lecznicze nigdy nie były mocną stroną Katheriny, a ona sama potrafiła zemdleć na widok własnej krwi, gdy tylko miała gorszy dzień. Źle akcentowała zaklęcie, ale mimo to starała się ukryć ten fakt przed Panią Profesor. Zbyt wielki upadek ego by nastąpił gdyby Katherine poprosiła o pomoc. Wyszło jednak tak, że w końcu musiała to zrobić jeśli zależało jej na osiągnięciu dobrego wyniku. Metodą prób i błędów w końcu udało jej się osiągnąć pozytywny efekt.
Następnym zadaniem był gest i ruch różdżką jednakże i tutaj Katherine miała problem. Ręka trzęsła się jej tak jakby zaczynała mieć początki Aizhaimera. Wstyd niesamowity, ale uznała że na następne zajęcia po prostu będzie piła mniejsze ilości kawy co z pewnością wyjdzie jej na dobre.
Odczekała chwilę i odsapnęła zanim przystąpiła do trzeciego zadania. Gdy już była gotowa stanęła przed swoim fantomem. Już za pierwszym razem udało jej się poprawnie wykonać całe zadanie mimo iż w poprzednich ćwiczeniach trochę jej zajęło opanowanie zaklęcia. Wymowa była już teraz odpowiednia a ruch nadgarstka opanowany. Zaopiekowała się prawidłowo swoim pacjentem no a Nora była z niej dumna. Lubiła gdy ktoś prawił jej komplementy więc w tej chwili lubiła tą kobietę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Santa Monica, USA
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 428
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10007-quietus-ettreval#279078
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10008-cisza-przed-burza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10065-cichnacy-szept#280286
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10074-quietus-ettreval#280494




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pon Lis 02 2015, 00:25

Cichy był wściekły. Przylazł na magię leczniczą i co? Najpierw czekał go ponoć MINI test - aczkolwiek poszedł mu on w miarę sprawnie - w końcu zadowalający tak bardzo, fajną oceną. I wtedy kazano mu wymawiać jakieś dziwne słowo, mianowicie: ANAPNEO.  Doprawdy, no.  Zaspany i przy okazji napojony niewyobrażalnymi hektolitrami samej kofeiny, Cichy - nie miał nawet cierpliwości do wymawiania tak trudnych słów z samego rana. Dlatego na początku gawędził coś do siebie totalnie niezrozumiałego i dopiero po dłuższej chwili gdy się rozbudził, to niemalże perfekcyjnie i w zachwycie wykrzyczał to głupie słowo i ta - dam.
Gorzej było  z wymachiwaniem różdżką. Ręka mu się dziwnie trzęsła i nieznacznie podrygiwała jakby Cichy leciał na mugolskich energetykach, ale spokojna głowa. Łapa mu się zatrzęsła być może wyłącznie ze trzy razy a pielęgniarka, jedynie dodawała mu otuchy swoimi uśmiechami. Ciekawe co sobie wtedy o nim pomyślała? Chyba wolał tego jednak nie wiedzieć. Wiedza bywa zabójcza.
Ostatecznie przyszedł czas aby uratować tego głupiego fantoma. I tak był rzeczą martwą więc niewiele go obchodził jego plastikowy los. Dlatego beztrosko machając nad nim różdżką i złorzecząc ów magicznie trudne słowo - no cóż. Chyba fantom wykrztusił to, co miał do wykrztuszenia a Cichy stał sobie nad nim z dość dziwną miną.  Niby łatwizna, ale przydałoby się w jego przypadku nieco poćwiczyć ów zaklęcie.  Bo co mu szkodzi? Siadając więc na ławie i przyjacielsko klepiąc fantomasa w ramię,  czekał na ciąg dalszy zajęć.

Mini test: 4
Wymowa: 2 następnie 4
Gest: 3
Ćwiczenie: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pon Lis 02 2015, 18:45

Już otwierała usta żeby odpowiedzieć Hargreavesowi, kiedy… kompletnie ja zignorował. Przerzucił spojrzenie na jakąś blondynkę, a ona posępny wzrok przeniosła na swoje biurko, opierając się na rękach przed sobą na drewnie. Chwilę potem przeniosła wzrok na bok, podążając nim za ręką Enzo, a zaraz potem krzyżując z nim spojrzenia.
Hej, Bunny — mruknęła cicho pod nosem, patrząc na niego z dołu. Nie spuszczała moment z niego spojrzenia dopóki nie odczuła czyjegoś taksującego wzroku na sobie. Rasheed był lekceważący jak zawsze. Sama nie widziała dlaczego podjęła się tak infantylnego czynu, ale zwinęła pergamin papieru w kulkę i rzuciła go w czubek głowy od tyłu, zanim wyprostowała się, wracając całą swoją uwagą do Halvorsena i jego rozmowy z Devenem, opierając podbródek na ręce imitowała absolutne skupienie na tej wymianie zdań. Przez tą całą szopkę niesłyszana dokładnie zadania zleconego im przez Norę, ani precyzyjnej wymowy zaklęcia. Zgadując, że Enzo nie powinien go wymówić poprawnie ze swoim akcentem, powiedziała tu zupełnie inaczej, oczywiście… żle. I to niejednokrotnie. Z ruchem dłonią wcale nie było lepiej. Może powinna przestać udzielać się na lekcjach z Halvorsenem, skoro tak mocno ją rozpraszał? Na chwilę przestała się podejmować swoich prób rzucenia zaklęcie, przypatrując się działaniom Peruwiańczyka. Chrząknęła niewyraźnie.
—Jeśli kiedyś będę się krztusić, Enzo, daj mi się po prostu udusić… — zasugerowała nie chcąc kpić, ale to, co działo się z jego manekinem wyglądało co najmniej niepokojąco. Shenae w całej swojej motywacji, żeby wykonać to lepiej, udało się nawet zabłysnąć ostatecznym, dobrym efektem na fantomie. Nawet zdumiewającym jeśli spojrzeć na jej poprzednie poczynania.


Mini test: 3
Wymowa: 2, 2, 5, 5, 4
Gest: 5
Ćwiczenie: 6


Ostatnio zmieniony przez Shenae D'Angelo dnia Pon Lis 02 2015, 22:10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Skąd : USA
Galeony : 110
Dodatkowo : hipnoza
  Liczba postów : 129
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10959-poczta-nory-blanc




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pon Lis 02 2015, 19:20

Nora chodziła między ławkami przyglądając się jak uczniowie pracują. Co jakiś czas rzuciła jakiś pomocny komentarz. Poproszona o pomoc oczywiście pomogła, no bo jak tak można nie pomóc potrzebującemu w potrzebie. Niektórym szło lepiej a niektórym gorzej więc mogła łatwo stwierdzić kto ma smykałkę do Magii Leczniczej, kto jest pilnym uczniem, kto ciągle się obija lub ma gorszy dzień. Przed tą małą blondyneczką nic się nie ukryje. Zgromadzeni uczniowie robili wszystko by tylko przejść do kolejnego zadania. Widząc zmagania Hope Crowe Nora podeszła do niej i rzuciła w jej kierunku kilka pomocnych rad, po czym wróciła do krążenia wokół ławek. Sunny Saltzman też nie radziła sobie najlepiej, co było dość dziwne. Kojarzyła tą uczennice i wiedziała, ze ta interesuje się Magią Leczniczą. Może po prostu miała gorszy dzień. Pomogła jej i udała się do Angelique Rocheleau, która również nie radziła sobie z wymową. Widząc Kola Fawley'a westchnęła cicho i przez dłuższą chwilę przyglądała się jego ćwiczeniom na fantomie. Zauważyła jednak, że Sharker nie radzi sobie z gestem. Posłała mu uśmiech zachęcający do dalszych prób. Podeszła do Hargreaves'a i pomogła mu w ćwiczeniu na fantomie. Widząc dziwne ruchy różdżki Enzo Halvorsen'a pokręciła delikatnie głową na boki, po chwili jednak posłała mu zachęcający uśmiech i udała się do kolejnych uczniów. Elizabeth Benoit też nie szło najlepiej. Nie radziła sobie z większością zadań. Nora spędziła na pomaganiu jej dłuższą chwilę. Panna Hensley oraz Fitzpatrick również miały małe problemy z gestem, ale w końcu sobie poradziły. Aiko Odagiri oraz Seth Quinn nie za dobrze poradzili sobie z wymową, ale metoda prób i błędów jednak im się opłaciła bo po chwili udało im się zaliczyć zadanie. Panienka Russeau w ogóle nie radziła sobie z wymową i gestem więc Nora pomogła jej i udała sie do Quietusa Ettréval, który potrzebował pomocy gestem i fantomem. Rzuciła mu kilka pomocnych rad i pomgła ostatniej uczennicy Shenae D'Angelo. Kiedy wszyscy skończyli swoje zadania wróciła do biurka.
-Dobrze skoro wszyscy skończyliście przejdźmy do kolejnych zadań. Uczniowie usiądźcie razem. Dziś zajmiecie sie Zaklęciem Kinetosi. Studenci zaś zajmiecie sie Zaklęciem Adsuno. -powiedziała spokojnie mierząc wzrokiem każdego zebranego w klasie.
-Na początek znów napiszecie mini teścik z wiedzy o przydzielonym wam zaklęciu. Następnie przejdziemy do ćwiczeń. -wyjaśniła z uśmiechem na twarzy i usiadła na fotelu przed biurkiem.
-Zaczynajcie pisać. -dodała po chwili. Siedziała cierpliwie czekajac aż skończą pisać test.

Informacje:
 

Mini test (uczniowie + studenci):
 

Kostki do ćwiczeń (uczniowie):
 

Kostki do ćwiczeń (studenci):
 

Kod:
<zg> Mini test </zg> wpisz ilość oczek na kostce
<zg> Wymowa:</zg> wpisz ilość oczek na kostce
<zg> Gest:</zg> wpisz ilość oczek na kostce

Dodatkowe informacje:
 


Ostatnio zmieniony przez Nora Blanc dnia Pon Lis 02 2015, 20:33, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Paryż, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 354
  Liczba postów : 74
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9852-angelique-rocheleau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9853-angelique
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9854-listy-do-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9855-angelique-rocheleau




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pon Lis 02 2015, 20:27

Angelique miała nie małe trudności z wymową, ale dzięki pani Blanc sobie poradziła. Podziękowała pielęgniarce i po skończonym zadaniu, zajęła swoje miejsce. Na myśl o nauce nowego zaklęcia, jakim było zaklęcie Adsuno - ucieszyła się. Uwielbiała te zajęcia mimo, że czasami zupełnie jej nie szło, ale przecież każdy może mieć gorszy dzień. Dzisiaj Angelique może nie popisywała się wiedzą, jednakże napisała krótki teścik na Zadawalający. Ładnie. Kiedy przyszedł czas na praktykę, Rocheleau znów miała problem z wymową. Starała się z całych sił, ale w końcu musiała prosić o pomoc Norę i zadanie udało się zaliczyć. Następnie machnięcie różdżką. No nie! Coś było nie tak. Za bardzo trzęsła jej się ręka. Może to ze zdenerwowania? Odetchnęła i z anielską cierpliwością postanowiła próbować dalej.


Mini test 4
Wymowa: 3,4
Gest: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Pon Lis 02 2015, 22:38

Shenae nie podobała się wizja pisania kolejnego testu. Poprzedni nie poszedł jej najlepiej, a duma nie pozwoliła jej podejrzeć tego, co wypisywał Enzo. W znużeniu spróbowała naskrobać to co wiedziała, a wiedziała, jak się okazuje, niewiele, skoro większość początku roku przygotowywała się do materiału z poprzednich lat, do zaliczenia owutemów. Odetchnęłaby  zrezygnowana gdyby nie bliskie towarzystwo pewnego krukona. Właśnie dlatego spróbowała nie okazywać swojego braku motywacji. Jeszcze gotów byłby się tym od niej zarazić, a wtedy już w ogóle nikt nie uświadczyłby go na lekcjach. Zerknęła na niego, obserwując jego działania we względnym milczeniu, dopiero po momencie zajmując się wymową kolejnego zaklęcia. I to nie posżło jej najlepiej. Aż syknęła rozdrażniona, zaczesując włosy jedną dłonią do tyłu.
Ueeeehhh, powinnam się zapisać na jakieś zajęcia wokalno-artytyczne, czy jakiego czorta… — burknęła, dla odmiany ufając tym razem Enzo, więc podsłuchała jak on radził sobie z poleceniem. Chociaż o dziwo pomogła jej w tym nauczycielka, a nie Halvorsen. Wolałaby jednak gdyby to nie był on… on nie wystawiał jej na koniec ocen z przedmiotu. Pchana ambicjami, gest różdżką wykonała fenomenalnie, dźgając jej końcem na koniec żebra Enzo.
Założę się, że nie zrobisz tego lepiej — rzuciła mu wyzwanie od tak, żeby sprawdzić czy złapie przynętę i oderwie się na chwilę od swojego lenistwa.

Mini test: 3
Wymowa: 3, 6
Gest: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5653
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2601
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Wto Lis 03 2015, 10:39

Test. Znowu. Serio?
Zwykle nie przeszkadzały mu sprawdziany wiedzy ze względu na to, że pamięć fotograficzna z reguły eliminowała możliwość porażki na tym polu, ale dzisiaj to było wyjątkowo denerwujące. Był jeden, to powinno wystarczyć. Nie lepiej nauczyć kogoś wszystkiego od podstaw, zamiast zakładać, że połowa klasy od razu wie o co chodzi? Trudno się spodziewać, aby Rasheed z powodzeniem zabrał się za przyszywanie kończyny, skoro nawet nie miał pojęcia że to właśnie o to chodziło. Nie znał zaklęcia to i zawalił test, a potem ta cała kulka papieru. Machinalnie się odwrócił i przebiegł spojrzeniem po podejrzanych. Nie spodziewał się, aby ktokolwiek poza Shenae bawił się w taką dziecinadę. Wrócił spojrzeniem do pergaminu przed nim, siadając prosto, ale żeby pozostawiać to bez odzewu? Miał świadomość, że gwiazdka najpewniej znowu po prostu potrzebuje uwagi, nawet od niego, ale nie potrafił się powstrzymać. Wycelował różdżką w Shenae, tak spod pachy, więc właściwie to ciężko było to zauważyć, a potem rzucił zaklęcie niewerbalne flippendo. Miał ochotę na rzucenie czegoś, co posłałoby ją na ścianę, ale musiał się zadowolić półśrodkami. W tym wypadku tylko strącił pergamin Krukonki na ziemię, zanim zdążyła go oddać, a potem zabrał się do pracy nad adsuno. Typowy Sharker, zły akcent czy tam inne duperele. Był chyba zbyt dumny na proszenie o pomoc, więc po prostu męczył się w ciszy, nie chcąc aby Nora interweniowała.

Mini test 2
Wymowa: 3 -> 6
Gest: 2

______________________

Sorrow   I love your beautiful anger
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Wto Lis 03 2015, 11:11

Taka bezpośredniość trochę wytrąciła go ze zwyczajowej równowagi, a reakcja Hargreavesa była do przewidzenia już od samego początku, o ile tylko ktoś ma odrobinę większe pojęcie o nim od królowej Texasu. Zmierzył ją oceniającym spojrzeniem nim pokusił się o odpowiedź.
- Nie - odpowiedział, robiąc unik i niemalże natychmiast poczuł, że wcale nie chciałby tego robić. Nienawidził kłamstwa, a mimo wszystko był skłonny iść w zaparte nawet wtedy, kiedy to było tak oczywiste. Nikt nie mógł wiedzieć o tym plugawym nalocie płynącym mu w żyłach, a już zwłaszcza pierwsza lepsza uczennica z Salem. Dobrze, że nie mogła mu czytać w myślach, bo mogłaby całkiem solidnie się zrazić, a on przecież tylko uśmiechnął się uprzejmie, może nawet z pewną dozą radości.
- Ale miło mi, że tak pomyślałaś. Nie ma to jak dobry komplement. - zaśmiał się krótko, bardzo starając się wyglądać przy tym naturalnie, chociaż w głębi serca czuł niewysłowiony chłód. Czuł się źle ze swoim zachowaniem, a z drugiej strony wciąż nie był gotów na przyznanie się do swojej ułomności. Chyba powinien o tym porozmawiać z Shenae. Kolejne pytanie Winiony przywołało na jego twarz coś w rodzaju konsternacji, ale wargi nadal układały się w uprzejmy, miły uśmiech, tak zresztą typowy dla Hargreavesa.
- To zależy od mundurka. - stwierdził, błądząc dłonią wśród swoich złotych włosów. - Większość może i lubi się uczyć, ale to nie oznacza, że ćwiczymy wszystkie zaklęcia w pokoju wspólnym. Mnie chyba lepiej poszłoby na eliksirach.
Wyznał jej nawet, obserwując jak sobie radzi z mordowaniem fantoma, a kiedy ten przestaje symulować śmierć w męczarniach, Rience posyła jej radosny uśmiech, muskając przelotnie jej ramię palcami.
- Dobra robota. - pochwalił ją, kiedy cofał dłoń. - Chyba będziesz musiała mnie tego nauczyć.
Kolejny test nadszedł dość niespodziewanie. Och, więc teraz będą musieli kompromitować się aż do znudzenia? No dobrze. Półwil napisał ponownie sprawdzian, wiedząc, że nawet jeśli poszło mu lepiej to raczej nieznacznie, a potem wziął się za ćwiczenia. Poprawne wymówienie zaklęcia udało mu się dopiero za trzecim razem, taki z niego mistrz uzdrawiania, ale ten gest to był jakiś koszmar.
- Wiesz jak to zrobić? - zapytał wreszcie Winnie, sfrustrowany swoimi niepowodzeniami. Ręka nieprzyzwoicie trzęsła mu się nad umierającym w bólu i męczarniach fantomem, a błękitne oczy jakby nieco ściemniały. Chyba kończyła mu się cierpliwość do uzdrawiania.

Mini test 3
Wymowa: 3 -> 3 -> 5
Gest: 4 -> 5 -> 4 -> 1 Lubię to!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Lima, Peru
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3052
  Liczba postów : 1065
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10538-enzo-corrado-halvorsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10540-klusownik-prosto-z-peru
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10539-peruwianska-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10541-enzo-halvorsen




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Wto Lis 03 2015, 11:57

Enzo był pod wrażeniem dziecinnego zachowania Shenae. Aż nawet uniósł ku górze brew, nie mogąc uwierzyć w to, że właśnie rzuciła w kogoś papierową kulką.
- Domowe przedszkole. - skomentował, najwyraźniej rozbawiony i obserwował w ciszy jak kartka Krukonki ucieka ze stołu. Oho, czyżby ktoś się mścił? Machnął różdżką, a pergamin z powrotem do nich wrócił. Potem były już tylko próby rzucenia zaklęcia, a chłopakowi nie pozostało nic innego jak tylko zgodzić się z nią w jednej kwestii - nie chciałby jej potraktować taką kuracją.
- No wiesz co? Tylko zwymiotował. - mruknął, chyba nieco urażony, tym bardziej już, że Shenae uratowała swojego fantoma, mimo zawalenia i wymowy i gestu. Jak to możliwe? Chyba tylko ona sama wiedziała.
- Merlinie… - jęknął, kiedy okazało się, że czeka ich kolejny test. Jeden w zupełności mu wystarczał i być może dlatego pomstował sobie cichutko po hiszpańsku tak długo, aż wreszcie nie przyszedł czas na oddanie tych wypocin. Nie wiedział jak mu poszło, ale chyba nie było aż tak źle, co jego samego osobiście zmroziło. Zdradzanie objaw geniuszu na uzdrawianiu to zdecydowanie coś nowego i niepokojącego. Cóż, tragiczna wymowa znowu go dopadła, także nie można było mówić o całkowitym opanowaniu przez jakieś złośliwe chochliki olśnienia. Zaklął po hiszpańsku tak, jak już Shenae raz słyszała i nawet pomyślała, że wtedy jakoś nieładnie ją nazwał.
- Nienawidzę… - mruknął potem, najwyraźniej zupełnie zniechęcony swoim niepowodzeniem. Nie chciał prosić Nory o pomoc, dlatego tylko zacisnął zęby, spoglądając na D’Angelo z nieukrywaną irytacją.
- I pewnie wygrasz zakład. - mruknął, najwyraźniej na nowo przeżywając jeden ze swoich humorków, a potem machnął różdżką od niechcenia. Nawet nie zdawał sobie sprawy, że o to chodziło, bo pielęgniarkę zupełnie ignorował, a na skutki swojej pracy patrzeć wcale nie chciał. W sumie szkoda, może wtedy przestałby się dąsać.

Mini test 6
Wymowa: 4
Gest: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 224
  Liczba postów : 1379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Wto Lis 03 2015, 13:33

- Dzień dobry! Przepraszam za spóźnienie! – dało się słyszeć w drzwiach, w których stanął niespodziewanie Friday. Co tu robił? Zapewne przyszedł na zajęcia i tak dalej. Wchodząc już do klasy, rozejrzał się szybko po zgromadzonych. Całkiem miłe audytorium. I liczne, cholera. I stosunkowo dużo Brytyjczyków, jak na lekcje prowadzoną przez przyjezdnych. No nic, niespiesznie ruszył w stronę wolnego miejsca, tłumacząc nauczycielce swoje spóźnienie. Coś robili. Oby nie przyszedł na koniec zajęć, to byłby przegryw! Ostatecznie jednak zajął miejsce w ławce. Obok jakieś blondynki. Uśmiechnął się więc do @Angelique Rocheleau, pytając jednocześnie czym tak właściwie dziś się zajmują. Następnie lekcja potoczyła się dalej. Podział uczniów? O co chodziło? Chyba nie pod względem szkoły, prawda? Nie jednak nie. Tylko wieku, no okej. Zajął więc miejsce wraz z innymi studentami, z niejaką radością zauważając, iż nowopoznana koleżanka także jest w tej grupie. No cóż. Najpierw teścik, tak? Niech będzie. Adsuno..? Co to właściwie było? Spotkał się kiedyś z tym zaklęciem. Im dłużej myślał, tym szybciej zaczął kojarzyć różne informacje. Ostatecznie oddał esej, całkiem z siebie zadowolony. Przyszła kolej ćwiczeń. To nie było jakieś trudne, poprawnie wypowiedzieć to zaklęcie. Nie było jakieś długie i w ogóle, jednak widząc jej uśmiech, niejako poczuł się lepiej. W końcu się spóźnił, powinna go bardziej trochę z buta potraktować, a mimo tego nic takiego się nie działo. Potem ruch. To już nie poszło tak dobrze. Widać,że się nie wyspał, niemniej nie było najgorzej, co nie?
Spojrzał jeszcze na swoją koleżankę, mającą problemy z właściwym ruchem różdżki. – Ciężki dzień? A może noc..? – zapytał, widząc – jakże podobne do jego przed chwilą – starania.

Mini test 6!
Wymowa: 5!
Gest: 3!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Salem, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 30
  Liczba postów : 23
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11797-isabelle-fitzpatrick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11800-moj-dementor-was-zje#316729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11801-krucze-listy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11803-isabelle-fitzpatrick#316736




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sro Lis 04 2015, 14:44

Ćwiczyła i ćwiczyła. W końcu szło jej coraz lepiej. Kiedy usłyszała "...uczniowie siądzie razem." Nieco się zmieszała. Dlaczego razem? Po co? Nie mogę sama siedzieć? Wiele pytań zaczęło krążyć w jej głowie niczym stado denerwujących chochlików kornwalijskich. Nie lubiła pracować w parach i nie chciała się dzielić na grupy... Na szczęście chodziło tylko o to, że studenci mieli po prostu inne zaklęcie. Zapewne trudniejsze, ponieważ nic jej słowo Adsuno nie mówiło. No i dobrze, że to nie ja mam to pisać. Natomiast Kinetosi, coś obiło się jej o uszy, a przecież Bella nie angażowała się zbytnio w lekcje uzdrawiania - ostatnio. Zresztą to dziwne, że tak dobrze dzisiaj szła jej część teoretyczna. Zadawalający, jak na nią to świetna ocena po nie przespanej nocy. Pełnej koszmarów i cieni za oknem... Brrr. Spojrzała na ocenę i zamyśliła się, po czym machnęła głową, jakby chciała pozbyć się wszystkich złych myśli, które w owym momencie przyszły ją nękać.
- Kinetosi.- Wypowiedziała i nie sprawiło jej to żadnej trudności, po czym wyciągnęła różdżkę przed siebie. Machnęła ją raz i drugi, ale tak jak w poprzednim ćwiczeniu trzęsła jej się ręka. To chyba z tej zarwanej nocy. Odetchnęła głęboko, wykonując dalej wytrwale zadanie, które powierzyła im pani Nora.

Mini test 4
Wymowa: 2
Gest: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Paryż, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 354
  Liczba postów : 74
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9852-angelique-rocheleau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9853-angelique
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9854-listy-do-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9855-angelique-rocheleau




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sro Lis 04 2015, 14:57

Angelique ćwiczyła wytrwale. Pochłonęło ją to tak, że zapewne nie zauważyłaby pana Friday'a, gdyby się do niej nie odezwał. Odpowiedziała mu, czym tak właściwie się dziś zajmują, ponieważ siedziała już większość czasu na lekcji, nie to co niektórzy. Nie odpowiedziała chłopakowi od razu, ponieważ trochę zaskoczyło ją to, że się do niej odezwał, więc ręka zaczęła jeszcze bardziej jej się trząść, więc postanowiła trochę odpocząć. Po chwili odetchnęła i zmusiła się do zwięzłej odpowiedzi.
- Sama nie wiem. Chyba to i to.- Odparła. Ostatnio w nocy się poryczała w sprawie jej małego przyjaciela, a w dzień lekcje zmuszały do ciągłej bieganiny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Australia, Sydney
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1083
  Liczba postów : 333
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11763-hope-h-crowe#315635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11768-miej-nadzieje-na#315740
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11770-nienawidz-mnie-a-zarazem-kochaj#315743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11769-hope-h-crowe#315742




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sro Lis 04 2015, 15:56

Kolejne zadania i kolejne porażki Hope? Zapewne tak..no bo w koncu nie byla dobra w te klocki. Uzdawianie i zielarstwo czy wrozbiarstwo a nawet transmutacja i historia nie byly dla niej. Nigdy nie byla dobra z takich przedmiotów mimo iz sie starala. Nigdy jej to nie wychodzilo, przez co sie denerwowala i pogarszala sprawe. Znow test. Tym razem jednak poszlo jej fatalnie! Kto by sie spodziewal, zedostanie najgorsza ocene? No dobrze, nie wiedziala w ogole co to za zaklecie i nigdy o nim nie slyszala wiec nic dziwnego, ze dostala najgorsza ocene. Znow cwiczenia z wymowi i znow problemy.
Wymawiala dobrze, ale akcentowala okropnie. Starala sie to zmienic, ale w zaliczeniu zadania musiala pomoc jej Nora. Z ruchem różdżki tez poszlo jej fatalnie. Na szczescie jakos dala sobie rade. Zajelo jej to sporo czasu, ale jednak jej sie udalo.

Mini test: 1 :(
Wymowa: 4
Gest: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Lille (France)
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1570
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8601-sunny-oriana-saltzman#242812
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8623-chcesz-ze-mna-relacji#243345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8622-marudz-az-ci-sie-znudzi#243339
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8624-sunny-oriana-saltzman#243354




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sro Lis 04 2015, 16:06

No dobrze, kolejna czesc lekcji poszla jej o wiele lepiej. Zdala test na najlepsza ocene co ja bardzo cieszylo. Niestety wymowa znow poszla jej fatalnie. Musiala poprosic o pomoc Nore. Bez jej pomocy nie zaliczyla by zadania..niestety. Z gestem poradzila sobie bardzo dobrze  co ja ucieszylo. Rozejrzala sie po klasie czekajac na kolejne zadania, ktore Nora dla nich wyyslila. Byla dosc zaciekawiona dalszym przebiegiem lekcji. Adsuno to dosc ciekawe zaklecie i nie spodziewala sie, ze Nora mogla im je wybrac. Jednak bylatymmile zaskoczona gdyz bardzo chciala nauczyc sie tego zaklecia. Byla zafascynowana magia lecznicza i chciala w przyszłości pracowac w sw. Mungu, wiec takie lekcje bardzo jej sie przydawaly.

Mini test:6
Wymowa:2
Gest:5 > 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 16
Skąd : Dom za Londynem
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 46
  Liczba postów : 43
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11775-kol-fawley
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11814-kol#317234
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11789-krukowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11790-kol-fawley




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sro Lis 04 2015, 17:09

Kol nie miał aż tak dużego problemu z poprzednim zadaniem jak co niektórzy. Gdy przyszedł czas na kolejne zadanie przyszło mu pierw napisanie następnego mini testu. Okej, z tym zaklęciem miał sporawy problem, więc test mógł zaliczyć na nędznego. Jak skończył położył kartkę na brzeg stołu i zabrał się za kolejne ćwiczenie. Wymowa nie sprawiała mu żadnego problemu, wychodziła mu dość perfekcyjnie. Z kolei przy gestach, cóż tu był mały problem. Ręka mu się dość trzęsła i były problemy z gestami różdżką. Czy to przez wypicie dużej ilości czekolady z ogromną ilością cukru czy to przez niewyspaną noc? Popróbował kilka razy, ale jakoś mu się udało.

Mini test 3
Wymowa: 5
Gest: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Rieux, Francja
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 274
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10867-elizabeth-benoit#297693
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11294-somebody-someone-anybody-anyone#304234
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10875-elizabeth-benoit
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10876-elizabeth-benoit




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Czw Lis 05 2015, 20:09

I znów test.. Ale spokojnie dziewczynie to nie przeszkadzało. Może lepiej pójdzie jej z tym testem niż poprzednio ? Musi się jakoś poprawić.  I poprawić wymowę, to nie jej wina że ma akcent !! Strasznie jej to przeszkadza na tych lekcjach. Zabrała się za pisanie testu, co jak na nią nie poszło jej źle.
Teraz kolej na wymowę, co pewnie nie pójdzie jej tak dobrze. Ale to na tych lekcjach to chyba standard. Musiała poprosić Norę o pomoc, i w końcu jej się to udało. Jakoś jej poszło z tą całą wymową, brawa dla Benoit.  Teraz Gest.. NIE UWIERZYCIE ALE ZNÓW JEJ NIE POSZŁO... Co się z nią dzieje ? Ręka jej się trzęsie, może za mało śpi ? Czy to zdenerwowanie ? Musi się poprawić bo inaczej nici z tego wszystkiego . Po prostu masakra.

(brak weny i czasu dlatego taki post na odpierdol ;c)

Mini test 4
Wymowa:4
Gest: 4-4-4-6


Ostatnio zmieniony przez Elizabeth Benoit dnia Sro Lis 11 2015, 22:20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Texas
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Sro Lis 11 2015, 21:14

Winona skanuje go wzrokiem, kiedy Rience twardo zaprzecza jakimkolwiek koneksjom z wilami. To kłamstwo jest szyte bardzo, bardzo grubymi nićmi, przecież z pewnością bije od niego jakiś naturalny urok jego przodków. Dlatego Hensley na początku myśli, że chłopak z nie żartuje i prycha tylko na jego nieśmieszny żart. Jednak jego kolejna wypowiedź wskazuje na to, że dalej brnie w zaparte. Winona teraz jest zmieszana i spięta. Rumieni się żałośnie i wzrusza ramionami. Winnie może jest Królową Teksasu, ale na pewno nie królową przebiegłości . Teraz wydaje jej się, że popełniła jakąś niesamowicie głupią pomyłkę, sama nie wie jakim cudem. Dlatego kiedy on odpowiada jej na kolejne pytanie, ona nie odpowiada, tylko mruczy coś w odpowiedzi, rzucając zaklęcie na fantomy. Wciąż jest jej nawet głupio patrzeć na chłopaka, bo nie potrafi zrozumieć o co chodzi. Dlaczego tak ją kręci, skoro nie jest półwilem? Nawina Winona. Uśmiecha się do niego po pochwale, ale szybko muszą pisać kolejny test! Tym razem idzie jej kijowo, pewnie rozproszona niesfornym krukonem.
Okazuje się, że przy kolejnym zaklęciu też nie idzie jej najlepiej. Okazuje się, że jej akcent nie pasuje do zaklęcia, a gest również jest niepoprawny. W końcu podchodzi do niej Nora i dopiero wtedy udaje jej się poprawnie rzucić zaklęcie. Zblazowana przebiegiem zajęć, Winona wraca do swojego nowego ziomka.
- Powiedzmy – mówi i pokazuje koledze w jaki sposób jej udało się przejść ten etap, chociaż jej machnięcia nie były świetne, jakoś im się chyba wszystko udało.
- Jeśli będzie kolejny teścik, przysięgam, że stąd spadam – mówi rozdrażniona Amerykanka, kopiąc niefrasobliwie kowbojką swojego fantoma.


Mini test 2
Wymowa: 2
Gest: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Oxford
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1107
  Liczba postów : 231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11544-seth-azriel-xenos-quinn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11569-przyjacielski-dla-wszystkich
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11570-sowka-setha
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11571-seth-quinn




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Magii Leczniczej   Nie Lis 15 2015, 10:55

Kiedy usłyszał o drugim mini teście westchnął tylko, dając po sobie poznać że kolejne zadanie w takiej formie nie przypadło mu do gustu. Ale cóż innego mogliby robić na Magii Leczniczej? Ratowanie fantomu zdecydowanie mu nie wyszło, zawalił i to śpiewająco. Od razu zabrał się za pisanie o zaklęciu Adsuno, chciał mieć ten test i ćwiczenia już za sobą. Zamyślony zerknął na Aiko, jakby chciał wyczytać z jej myśli odpowiedź którą miał napisać na swoim arkuszu. Nie miał zamiaru aby ściągać, nigdy w życiu, po prostu patrzył na profil przyjaciółki. Adsuno... Co mogę o tym zaklęciu napisać?
I wtedy przypomniało mu się co właściwie można osiągnąć z pomocą tego zaklęcia i szybko zapisał na pergaminie wszystko co pamiętał. Nie było tego dużo, można raczej powiedzieć że jego notatka była krótka, zwięzła i na temat.
Znów jednak miał problem z wymową, a dokładniej z akcentowaniem. To go trochę zdenerwowało, w końcu nigdy wcześniej nie miał większych problemów z wymową zaklęć. Ale jak widać dzisiaj miał pecha i w końcu zdecydował się poprosić Profesorkę o pomoc. Trochę mu głupio było z tego powodu jednak nie chciał trafić na czarną listę, a nie miał już cierpliwości do samotnego ćwiczenia. Po kilku radach które zostały mu udzielone w końcu udało mu się poprawnie wypowiedzieć formułkę, dla pewności kilkakrotnie ją powtórzył aby sobie utrwalić.
Wymawiając zaklęcie tylko w myślach zaczął poruszać różdżką trenując gest potrzebny przy rzucaniu zaklęcia. Jego dłoń niemiłosiernie się trzęsła, zapewne przez stres albo zmęczenie. Bo faktycznie ostatniej nocy trochę dłużej siedział nad książką. Cierpliwość powoli mu się kończyła, jednak nie miał zamiaru tak łatwo się poddać.

Mini test 3
Wymowa: 2
Gest: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Magii Leczniczej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Klasa Magii Leczniczej
» Klasa Historii Magii
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
pierwsze pietro
-